Typowej singielki – rad kilka ( cz.2 )
Jak zawsze, prawie punktualna wracam i zaczynam pisać coś, licząc, że to kogoś zainteresuje. Wiosna przyszła, więc pora ruszyć tyłek, bo bardziej sprzyjających warunków już nie będziesz miała. Niekiedy mam wrażenie, że wraz z porą roku coś się we mnie zmienia. Ciekawi mnie czy masz podobnie. Czy to co wcześniej napisałam to już „filozofia”? Nieważne, przejdźmy do sedna sprawy. Ostatnio, trochę za bardzo popłynęłam z tematem. No ale dziś postaram się przejść w końcu do tego, po co tu w ogóle zaglądnęłaś. Friendzone to dość ciężki temat, ale jakoś dziwnie spokojnie dziś do niego podchodzę. Myślę, że najgorsze już za mną skoro postanowiłam o tym w końcu komuś opowiedzieć. Pomyśl, czy ty zrobiłaś coś dla siebie od zeszłego tygodnia. Jeśli nie, bo czekasz na jakiekolwiek wskazówki ode mnie, to bardzo mi miło i postaram się Ci pomóc. Koniec lania wody, teraz już mówię całkiem serio. Pora wziąć się za siebie i wyjaśnić wszystkie chore relacje, które spędzają nam sen z powiek już o wiele ...