Typowej singielki - rad kilka ( cz.5 )
Weekend się kończy, więc chyba najwyższy czas znowu się przywitać. Jak obiecałam, tak słowa dotrzymuję i zgodnie z zapowiedzią postaram się, żeby dzisiejszy wpis był równie ciekawy, co poprzednie. W czwartek, jak zwykle, zadałam Ci pytanie i jestem ogromnie ciekawa, czy o nim nie zapomniałaś. Moje ostatnie gadanie mogło brzmieć nieco pesymistycznie. Chcę, byś wiedziała, że wcale nie jest aż tak źle. Nie ma się co martwić, bo może być tylko lepiej. Dzięki temu co się ostatnio działo, zrozumiałam, że na miłość mam jeszcze czas. Wydaje mi się, że wiosna to taki czas, kiedy warto byłoby zainwestować choć trochę w siebie. Myślisz pewnie w tej chwili, że odbiegam od tematyki mojego bloga. W tym miejscu Cię pewnie zaskoczę, bo wcale tak nie jest. Pomyśl, czy dbanie o siebie może wyjść Ci na złe? Logiczne jest przecież, że facet szybciej zwróci uwagę na kobietę zadbaną i samorealizującą się. No ale po tym "przydługim" wstępie czas na główną część mojej pogadanki. W czwartek wspomina...