Typowej singielki - rad kilka (cz.6)

Nie wiem co ostatnio się ze mną dzieje. Nie mam siły ruszyć się gdziekolwiek, nie mam nastroju na zrobienie czegokolwiek, co byłoby pożyteczne. Mimo tego wszystkiego, postanowiłam napisać kilka zdań. Na początku zaznaczę, że zmieniłam trochę koncepcje na bloga i mam nadzieje, że nie będziesz mieć nic przeciwko. Wpisy będą się pojawiać regularnie, ale niekoniecznie w każdy czwartek. Sesja coraz bliżej, pogoda coraz bardziej sprzyjająca więc nie ma co się oszukiwać. Myślę, że możemy już przejść dalej. Na pytania, które zadałam miałaś dużo czasu. Jeśli udało Ci się co nieco przemyśleć, to bardzo się cieszę. Jeśli Ty masz do mnie jakiekolwiek pytania, to zapraszam do kontaktu w komentarzach, albo drogą mailową. Ostatnio starałam się namówić Cię do tego, aby w tym całym miłosnym zamieszaniu, nie robić nic na siłę. Ciekawa jestem, czy zgodzisz się ze mną, kiedy powiem, że nie zawsze warto poświęcać całej siebie dla zbudowania relacji, której nie jesteśmy pewne w 100%. Pomyśl, czy nie warto zbudować jej na neutralnym gruncie. W razie niepowodzenia, zawsze możesz wrócić, choć częściowo, do tego co miałaś wcześniej. A co jeśli Twoi znajomi nie bardzo tolerują Twojego „wybranka” ? Myślę, że zmienią zdanie, kiedy poznają go bliżej. Jeśli tylko będzie Ci przy nim dobrze – zauważą to i zaakceptują . Moim zdaniem, warto spróbować. Lepsze to, niż wybór między Nim, a przyjaciółmi. Pomyśl, może warto znaleźć jakiś złoty środek ? Pytań na dziś chyba wystarczy. Na koniec przydałaby się jakaś puenta? Myślę , że jeśli dokładnie przemyślisz to co dziś Ci napisałam, nie będziesz miała problemu z samodzielnym podsumowaniem tego wszystkiego. Dobranoc.
                                                                                                                         #TypowaSingielka

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Typowej singielki – rad kilka (cz.3)

Typowej singielki – rad kilka ( cz.2 )

Typowej singielki - rad kilka (cz.4)